Zdaniem Ekspertów
Analiza polskiego sektora przewozów lotniczych
Liberalizacja polskiego rynku przewozów lotniczych, która faktycznie rozpoczęła się jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, dała początek dynamicznemu rozwojowi tego sektora. Podczas gdy w latach 2002-2003 ruch lotniczy rozwijał się w tempie 9%, to już w kolejnym roku ilość pasażerów korzystających z podróży samolotem wzrosła o 26%. W latach 2004-2007 ruch pasażerski wzrastał w średniorocznym tempie bliskim 30%. Wraz z nadejściem kryzysu lotniczego tempo rozwoju ruchu lotniczego wyraźnie zmalało. W 2008 roku wartość ta wyniosła już tylko 8%. W efekcie polskie porty lotnicze obsłużyły w 2008 roku 20 658 tys. pasażerów. Dane dla pierwszego półrocza 2009, w którym ruch w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku zmalał o 12% wskazują, że prognozowany na ten rok przez ULC spadek ruchu na poziomie 8%, może być w rzeczywistości jeszcze głębszy. Niezależnie od panującego obecnie kryzysu lotniczego zdaniem ULC ruch lotniczy będzie rozwijał się w kolejnych latach dynamicznie i osiągnie w 2030 roku poziom 65 mln pasażerów rocznie, co przekłada się na średnioroczny wzrost w tym czasie na poziomie 6%.
Przewozy niskokosztowe
Dynamiczny rozwój polskiego sektora przewozów lotniczych zrealizował się głównie za sprawą ekspansji tzw. przewoźników niskokosztowych (ang. low cost carriers LCC). W 2005 roku z usług przewoźników LCC skorzystało ponad 3,2 miliona pasażerów, co dało im 31% udział w rynku. W 2008 roku na pokładach samolotów przewoźników niskokosztowych podróżowało 9,4 mln pasażerów. Dynamiczny przyrost pasażerów obsługiwanych przez przewoźników LCC przełożył się również na dynamiczne zwiększenie udziału w rynku tego typu przewozów, który w I kwartale 2009 roku osiągnął wartość 55%.
Dynamiczny rozwój przewoźników niskokosztowych na polskim rynku spowodował, że w szybkim tempie liderzy w tym segmencie zajęli dominujące pozycje wśród przewoźników operujących z i do Polski. Szczegółowe dane przedstawia wykres.
W Polsce obecnie operują trzej najwięksi europejscy przewoźnicy LCC: Ryanair, EasyJet oraz Air Berlin, przy czym tylko Ryanair spośród tych przewoźników należy do dominujących przewoźników na polskim rynku. Przewoźnik ten operuje z największej liczby portów lotniczych w Polsce spośród wszystkich przewoźników niskokosztowych: z Łodzi, Gdańska, Szczecina, Bydgoszczy, Poznania, Wrocławia, Katowic, Krakowa oraz Rzeszowa. Warto zaznaczyć, że Ryanair jest jedynym przewoźnikiem niskokosztowym oferującym przewozy z portów w Rzeszowie, Bydgoszczy i Łodzi. Ryanair operuje z/do Polski wyłącznie ze swoich zagranicznych baz operacyjnych i jak dotąd nie zdecydował się na otwarcie bazy operacyjnej w Polsce. Przewoźnikiem, który ma obecnie najlepiej rozwiniętą siatkę połączeń w Polsce jest węgierski Wizzair, który jest jednocześnie jednym z 2 przewoźników niskosztowych w Polsce, którzy posiadają na jej terytorium bazy operacyjne. Operuje on z 4 baz: (KTW, POZ, WAW i GDN) oraz z Wrocławia, który nie jest jego bazą operacyjną. Drugim obcym przewoźnikiem, który zdecydował się w Polsce na założenie bazy operacyjnej jest norweski Norwegian.
Przewozy sieciowe
Dynamicznemu rozwojowi rynku niskokosztowego towarzyszył również wzrost przewozów lotniczych realizowanych przez linie sieciowe (nazywane też przewoźnikami tradycyjnymi), choć jego tempo było znacznie niższe. W latach 2005-2007 dynamika przyrostu ilości pasażerów obsłużonych przez tych przewoźników na polskim rynku wyniosła 22%, na co złożył się średnioroczny przyrost ruchu na poziomie 10%. W 2008 trend ten odwrócił się, a przewoźnicy tradycyjni przewieźli o 2,5% mniej pasażerów niż w 2007. Polskie Linie Lotnicze LOT, lider na polskim rynku (jego udział wynosi 26% w całości rynku i 58% wśród przewoźników sieciowych), powiększyły ilość przewiezionych pasażerów pomiędzy 2005 a 2008 rokiem o 10%. W tym czasie największy konkurent LOT, niemiecka Lufthansa zwiększyła przewozy z i do Polski o 74%, co przełożyło się na zbliżony w przypadku obu przewoźników przyrost wartościowy na poziomie przekraczającym 450 tys. pasażerów.
Wiodącym portem obsługiwanym przez przewoźników sieciowych jest Warszawa, która jest jedynym portem przesiadkowym PLL LOT oraz liderem wśród portów, jeśli chodzi o trasy zagranicznych przewoźników tradycyjnych. Zarówno w Warszawie, jak i w portach regionalnych przewozy zagranicznych przewoźników tradycyjnych ograniczają się do obsługi portów przesiadkowych tych przewoźników. Bezpośrednie połączenia z portów regionalnych to przede wszystkim połączenia z głównymi portami przesiadkowymi Lufthansy we Frankfurcie oraz Monachium, jak również w mniejszym stopniu w Dusseldorfie. W pozostałych przypadkach z wyjątkiem niektórych połączeń PLL LOT, samoloty linii sieciowych latają do ich hubów. Najwięcej tras zagranicznych z portu regionalnego oferowane jest z Krakowa, w dalszej kolejności z Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia. Jedno połączenie Lufthansy oferowane jest również z Rzeszowa.
Przewozy regionalne
Dynamiczny rozwój ruchu lotniczego po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej wiązał się przede wszystkim z rozwojem połączeń międzynarodowych. Rynek krajowy rozwijał się znacznie wolniej, rocznie średnio na poziomie 3%. W 2008 roku na połączeniach krajowych podróżowało 935,5 tys. pasażerów. W 2005 i 2008 roku na tym rynku zanotowano ujemną dynamikę, odpowiednio na poziomie -4 i -11%. Względnie niewielkie tempo wzrostu rynku połączeń wewnętrznych wynika z niskiego zainteresowania nimi ze strony przewoźników lotniczych. Na polskim rynku dominują połączenia PLL LOT, których głównym celem jest obsługa ruchu dowozowego do portu przesiadkowego w Warszawie. Połączenia te w dużej mierze obsługuje na rzecz LOT jego spółka córka Eurolot. Siatka PLL LOT obejmuje porty regionalne z wyjątkiem Bydgoszczy, Zielonej Góry i Łodzi. Ofertę PLL LOT uzupełniają połączenia z Warszawy do Bydgoszczy, Zielonej Góry i od niedawna do Łodzi realizowane przez Jet Air. Ponadto przewoźnik ten oferuje w ograniczonym zakresie siatkę połączeń krajowych, z pominięciem Warszawy, która obejmuje połączenia z Gdańska do Krakowa i Wrocławia, Szczecina przez Poznań do Krakowa. Szacowany udział przewozów JetAir w polskim rynku wewnętrznym jest niewielki i nie przekracza 10%. Doświadczenia pokazały, że zbudowanie rozwiniętej i rentownej siatki połączeń wewnętrznych w Polsce jest bardzo trudne. Świadczą o tym nieudane próby zbudowania tego typu połączeń zarówno przez przewoźnika regionalnego DirectFly, jak również przez przewoźników niskokosztowych.
Powyższy tekst pochodzi z opracowania: "Analiza atrakcyjności inwestycyjnej dla Strefy Aktywności Gospodarczej "Lotnisko", wykonanego przez firmę consultingową CASE-Doradcy Sp. z o.o. na zlecenie Urzędu Miasta Biała Podlaska. Autorami są: Wojciech Pander, Paweł Zagrajek, Agnieszka Sołtyska i Milena Pacholska. Współpraca - Piotr Szmit.
Pełny tekst dokumentu na: podlot.pl/atrakcyjnosc_inwestycyjna.pdf
Komentarze
Wszystkie artykuły:
Analiza polskiego sektora... ATRAKCYJNOŚĆ ... Lotnisko jako... Próby komercjalizacji... STMS dobry jest? Się... Lotnisko sercem centrum...OPENPRESS
Kompleksowa obsługa poligraficzno-reklamowa
Opracowanie redaktorskie wydawnictw
OPENPRESS www.open-press.eu
Oceny Polityków
Elegancki, Błyskotliwy, Uczciwy, Charyzmatyczny... zobacz jacy są nasi politycy oraz oceń ich sam! Zobacz oceny polityków na portalu Dyzma.pl


